Parę lat temu nieprawidłowo wypełniłem PITa odliczając sobie od podatku oszałamiające: 1,22zł. Zostałem wezwany przez Urząd Skarbowy na kontrolę i skończyło się na pisaniu wyjaśnień i korygowaniu zeznania. W tym roku, tydzień po rozliczeniu zorientowałem się, że przez sklerozę oszukałem państwo na horrendalne 12zł, które zarobiłem udzielając pożyczki. Normalnie jestę finansistę! Nie bez powodu wspominam na czym się dorobiłem tej fortuny, bo zyski z pożyczek są inaczej opodatkowane niż dochody z tytułu pracy.